Niektórzy to mają talent do języka. A inni – tylko fizyka.

Einstein

Albo na przykład ktoś świetnie gotuje czy pisze skecze. A jednak, język polski opanowało już miliony ludzi. Mamy na to przynajmniej 38 500 000 żyjących dowodów.

Czy opanowanie angielskiego w stopniu umożliwiającym komunikowanie się, również jest dostępne dla wszystkich? Niezależnie od ich talentów czy predyspozycji?

Wyobraź sobie, że ktoś rezygnuje zupełnie z gotowania, włącznie z wodą na herbatę, bo nie ma do tego talentu.

Angielski jest potrzebny. To ważne narzędzie komunikacji w dzisiejszym świecie. Nie zabieraj sobie tych wszystkich wspaniałych możliwości, które daje znajomość angielskiego tylko dlatego, że z jakiegoś powodu uważasz, że nie masz do tego predyspozycji. Każdy ma, bo każdy mówi przynajmniej w swoim ojczystym języku (a według neurobiologów jest to najtrudniejsze zadanie dla naszych mózgów).

A jeśli frustruje Cię Twoje tempo nauki albo wręcz całkowity jego brak, w tym temacie bardzo wiele można zdziałać. Podstawową rzeczą jest poznanie swoich preferencji co do uczenia się i w konsekwencji wybierania takich sposobów nauki, które są dla Ciebie najbardziej naturalne i dają Ci najwięcej frajdy. To są właśnie te rzeczy, które będą dla Ciebie najefektywniejsze.

A frajda i naturalność to coś, na czym świetnie znają się dzieci.

Ja na przykład, jako dziecko, bardzo lubiłam bawić się w biuro. Siadałam sobie w rogu pokoju, na podłodze, małe krzesełko było moim biurkiem. Otwierałam zeszyty i coś tam sobie w nich pisałam, na przykład wiele razy swoje imię (pamiętam, że ciągle pytałam taty czy litera W ma brzuszki na dole, czy na górze). Po latach znalazłam zeszyty zapisane wielkimi EMA EMA EWA EMA… 😉 Ostatnio zdałam sobie sprawę, że wracam do zabawy w biuro. Żeby sobie uprzyjemnić tzw. „papierkową robotę” i tym podobne, kupuję ładne, kolorowe segregatory, długopisy, instaluję tablicę korkową i ogromnie mnie to cieszy 😀 W nauce angielskiego pasję do zabawy w biuro można zastosować na przykład kupując piękny zeszyt i robiąc wspaniałe, kolorowe notatki.

Każda ulubiona zabawa, hobby, „zajawka” może być połączona z językiem angielskim z korzyścią dla obu stron. Zachęcam do kreatywnego podejścia w wymyślaniu tych połączeń.

Podpowiedzią co do tego, jak się uczyć, może być też test inteligencji wielorakich, gdzie sami określamy swoje preferencje, a na ich podstawie odkrywamy swoje główne typy inteligencji, czyli obszary, których rozwijanie łączy się dla nas z największą naturalnością i frajdą.

Chciałabym żyć w świecie, w którym każdy uczy się czegokolwiek chce w swoim tempie i na swój własny sposób, czerpiąc z tego radość i nie porównując się z innymi.

Jeśli podoba Wam się taka wizja, na koniec serdecznie polecam Wam wywiad z niesamowitą osobą, André Sternem, który nie rozróżnia pracy/nauki/zabawy/życia. Ma ponad 40 lat i, jak sam mówi, nigdy nie przestał się bawić.

Ciao,

Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *