Odpuść sobie

Let go cytat

Tłumaczenie: W momencie, w którym odpuściłam, dostałam więcej niż mogłam przyjąć.

Cytat z piosenki „Thank you” Alanis Morisette.

Wszyscy mamy marzenia, cele – one nas motywują, powodują że serce bije szybciej… Czasem jednak bywa tak, że nasze własne ambicje, plany, cele są powodem stresu i presji. Gdy bardzo czegoś chcemy, czegoś bardzo konkretnego, to koncentrujemy się na naszym celu. Możemy wtedy nie zauważyć możliwości, które są dla nas jeszcze lepsze niż to, o czym marzyliśmy.

Na przykład: bardzo chcesz nauczyć się angielskiego. Marzysz o tym, żeby swobodnie i płynnie mówić, rozumieć filmy bez napisów, czytać artykuły w oryginale. Ten wymarzony stan wydaje się często tak odległy, że aż nierealny. A jeśli jest nierealny, to ciężko w ogóle coś robić, by go realizować – wydaje się, że każdy wysiłek jest za mały.

Czego w tym momencie nie zauważasz? Być może możliwości, że można uczyć się bez stresu, mając z tego radochę?

Rzeczywistość jest taka, że nauka języka to proces. Z dnia na dzień ciężko jest zauważyć duże postępy, tak jak nie zauważasz, że rośniesz w okresie dorastania (może z małymi wyjątkami :)) Wygląda to raczej tak, że robisz małe kroczki, a co jakiś czas masz przebłyski – o, to już wiem, z tym już mi łatwiej. Żeby bardziej widzieć swoje postępy, można np. prowadzić dziennik (więcej o tym napiszę wkrótce).

Niby każdy wie, że wielkie zmiany nie dzieją się najczęściej w ciągu jednej nocy, że cierpliwość cnotą jest. Jednocześnie da się zauważyć, że sporo ludzi czuje wstyd z powodu nieznajomości lub niewystarczającej (w ich mniemaniu) znajomości angielskiego lub innego języka. Ten wstyd to nic dziwnego, w naszym kręgu kulturowym często jesteśmy uczeni budowania swojego poczucia wartości na osiągnięciach.

Nie chcę przez to powiedzieć, że osiągnięcia to coś, czego należy unikać. 🙂 Chcę powiedzieć, że tak naprawdę łatwiej jest osiągać sukcesy, kiedy człowiek się nie spina, żeby je osiągać. Kiedy jesteś zrelaksowana/y i akceptujesz siebie, wtedy lepiej czujesz, co dla Ciebie dobre i nie tracisz czasu na nieskuteczne metody nauki. Motywuje Cię ciekawość i zabawa, a nie stres, że wciąż nie jesteś wystarczająco dobra/y.

Proponuję następujące ćwiczenie:

Powiedz do siebie: jest ok już tu i teraz, mój poziom angielskiego (albo innego języka) jest wystarczająco dobry na ten moment. Wypisz sobie 10 rzeczy, które już potrafisz (np. rozumiesz napisy na etykietach, cytaty, potrafisz wytłumaczyć, jak dojechać na dworzec).

Zauważ, jak się czujesz? Czy czujesz większe rozluźnienie, spokój, jasność umysłu? Właśnie w takim stanie – otwartości, ciekawości, akceptacji swojej obecnej sytuacji – możesz uczyć się najprzyjemniej i najefektywniej. 

Wesołego odpuszczania i popuszczania pasa na Wielkanoc! 🙂

Ewa

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *